Cookies bez zgody to sytuacja, w której strona uruchamia skrypty śledzące (analitykę, piksele reklamowe) zanim odwiedzający kliknie zgodę. To jedno z najczęstszych naruszeń RODO i przepisów o cookies, jakie spotykam podczas audytów.
Na czym polega problem prawny
RODO i orzecznictwo są tu jednoznaczne: zgoda na cookies inne niż niezbędne musi być wyrażona wcześniej, dobrowolnie i świadomie. Baner, który ładuje Google Analytics albo Meta Pixel od razu przy wejściu, łamie tę zasadę, nawet jeśli ma przycisk „Akceptuję”. Zgoda uzyskana po fakcie nie jest zgodą w rozumieniu przepisów.
Druga istotna zasada dotyczy równorzędności wyboru. Odrzucenie zgody musi być tak samo łatwe jak jej udzielenie. Baner, w którym „Odrzuć” jest ukryte, mniej widoczne albo wymaga dodatkowych kliknięć, również jest wadliwy.
Jakie kary grożą
Za naruszenia RODO grozi kara administracyjna do 20 milionów euro albo do 4 procent rocznego światowego obrotu firmy, zależnie od tego, która kwota jest wyższa. W Polsce organem nakładającym kary jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
W praktyce kwoty bywają niższe niż górny pułap, ale to nie jedyny koszt. Dochodzą do tego postępowanie, obsługa prawna, obowiązek usunięcia nieprawidłowości oraz utrata zaufania klientów, którzy dowiadują się, że ich dane były zbierane bez podstawy.
Kogo to dotyczy
Obowiązek dotyczy każdej strony, która używa cookies innych niż niezbędne, niezależnie od wielkości firmy. Jeśli masz podpiętą analitykę albo piksel reklamowy, zasada obowiązuje także Ciebie.
Najczęstsze pytania
Czy sam baner cookies załatwia sprawę? Nie. Z punktu widzenia prawa liczy się to, czy zgoda jest zbierana prawidłowo i czy nic nie działa przed jej udzieleniem. Sam baner, pod którym i tak wszystko się ładuje, nie chroni przed odpowiedzialnością.
Czy dotyczy to także małej strony wizytówki? Tak. Wielkość firmy nie zwalnia z obowiązków wynikających z RODO.
Chcesz mieć pewność, że Twoja strona jest po bezpiecznej stronie? Zrób darmowy audyt, a sprawdzę to za Ciebie i wyślę raport z konkretami.
Buduję strony i pomagam firmom z Lublina i całej Polski zdobywać klientów w sieci. Piszę o tym, co widzę w audytach.


